Pisałam juz o serialach, cóż, uaktualnię. oglądamy dużo seriali, bo w ciagu dnia nie ma czasu na cały film. A 40 czy 20 minut zawsze się znajdzie.
The New Girl (Jess i chłopaki) - serial, przy którym śmieję sie na głos. Mega pozytywny, wesoły i kolorowy. Czy oglądasz po kolei, czy na wyrywki, jest tak samo fajnie. Młoda atrakcyjna i zakręcona nauczycielka angielskiego zrywa z chłopakiem i znajduje mieszkanie w lofcie z trzema chłopakami. Komedia pomyłek w takim wariancie murowane, każda postać jest zupełnie inna, co powoduje masę śmiesznych sytuacji.Odcinek po 20 minut akurat do obiadu. Polecam.
2 broke girls - (Dwie spłukane dziewczyny) - co najbardziej mnie tu denerwuje to podkładany śmiech jak w sitcomie. Czasem w miejscach dla mnie w ogóle nie śmiesznych. Humor bywa po bandzie, seksistowski lub na tle rasowym ( o Polakach szczególnie, np. w Polsce obchodzimy Duża Day gdy dziewczynka osiągnie 180 cm...), deal with it. Nieźle się ogląda, choć gdybym miała wybierać, to wolę poprzednika.
Homeland - thriller, sensacyjny, szpiegowski. Trzymający w napięciu, pełen niespodziewanych zwrotów akcji. Czasem miałam wrażenie że już trochę za długo to ciągną jednak, i przesadzają z wymyślaniem kolejnych bossów terrorystów ...Mażid Dżiwadi, Dariuk Akbari, Abu Nazir. No i koniec 3 sezonu.
Grey's Anatomy - to już ciągnie się tak długo, 10 sezonów, właściwie od tego serialu zaczęła się moja serialowe miłość. Serial o lekarzach, młodych stażystach, potem rezydentach. Ciągle ktoś ginie, jest mnóstwo bohaterów i trudno dać każdemu pole do popisu - na początku była tylko Mer, Christina, Izzie, Alex i George... A teraz cała armia, i u każdego coś się dzieje. Przypadki medyczne są li tłem.
Saving Hope - w sumie podobny w wersji kanadyjskiej. Chyba pozazdrościli popularności kolegom z Seattle. Polacy też zazdroszczą i mamy Lekarzy (ale zżynać tak bezczelnie jak z przeszczepem wątroby dla ojca?)
Następna notka o aktualnie oglądanym Once upon a time.
Homeland - thriller, sensacyjny, szpiegowski. Trzymający w napięciu, pełen niespodziewanych zwrotów akcji. Czasem miałam wrażenie że już trochę za długo to ciągną jednak, i przesadzają z wymyślaniem kolejnych bossów terrorystów ...Mażid Dżiwadi, Dariuk Akbari, Abu Nazir. No i koniec 3 sezonu.
Grey's Anatomy - to już ciągnie się tak długo, 10 sezonów, właściwie od tego serialu zaczęła się moja serialowe miłość. Serial o lekarzach, młodych stażystach, potem rezydentach. Ciągle ktoś ginie, jest mnóstwo bohaterów i trudno dać każdemu pole do popisu - na początku była tylko Mer, Christina, Izzie, Alex i George... A teraz cała armia, i u każdego coś się dzieje. Przypadki medyczne są li tłem.
Saving Hope - w sumie podobny w wersji kanadyjskiej. Chyba pozazdrościli popularności kolegom z Seattle. Polacy też zazdroszczą i mamy Lekarzy (ale zżynać tak bezczelnie jak z przeszczepem wątroby dla ojca?)
Następna notka o aktualnie oglądanym Once upon a time.
Żartowałam z tym NDiNZ.

