Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Szwecja. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Szwecja. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 5 maja 2009

back home from Sweden

I już po wycieczce. Tydzień prawie wakacji, bez zajęć, prac domowych, tylko zabawa, zwiedzanie, i wydawanie kasy niestety też...No trudno, ale warto było. Warto było polecieć, zobaczyć kawałek świata, rozszerzyć swoje horyzonty. 

Sztokholm to piekne miesto w bogatym kraju, nie dziwne że jest tam lepiej niż w Polsce. Trochę jak w Bullerbyn, moze też chciałabym mieszkać w drewnianym domku , mieć w ogródku sosny rosnące na skałach, białe noce i tak dalej...ale ciesze sie że wróciłam. Jednak urodziłam sie tutaj, i nic tego nie zmieni. Tak samo jak kocha się swoją rodzinę, za to że się do niej należy, tak samo kocha się swój kraj. Walczy sie o niego, płaci się w nim podatki. Nie podobało mi się, gdy koleżanka mówiła ze w Szwecji jest 10 tysięcy razy lepiej niż w Polsce, i że nienawidzi Polski o_O bo nie ma tu rockowych pubów etc... Nietrudno kochaćto co ładne, i sprawia nam przyjemność. Tak jak w życiu - to co najtrudniej kochać, najbardziej potrzebuje naszej miłości. 

I pomyśleć, że już maj...jest pieknie, bzy pachną, wszystko kwitnie, szkoda tylko że na krótko. Chyba muszę iść na drugi kierunek. Już prawie się zdecydowałam, ale ...nie lubię zmian. Ale wolę to, niż siedzenie na kasie w supermarkecie. Chciałabym w życiu robić coś, co byłoby moją pasją, coś z projektowaniem słoików na dżem,wizaż albo zajmowanie się behawioryzmem zwierząt. Cóż, przykład ciotki Joaśki pokazuje, że na spełnianie marzeń nigdy nie jest za późno. Ja po prostu potrzebuję więcej czasu, niż inni. Biologicznie jestem prawie rocznikowo rok młodsza (gdybyśmy siez Iwo nie urodziły prawie miesiąc  za wcześnie, mogłybyśmy być  z 1987)

Wszystko ma swój czas, jest czas sadzenia i zbierania, czas życia i umierania.

A miałam pisać o Szwecji :P

sobota, 18 kwietnia 2009

niech żyje wolność

"Wolność to decydowanie o tym, kiedy się umrze" "Wolnosć to prawo wyboru" "Wolność może oznaczać brak osobistego zniewolenia" "Moja najwyższa wolność polega na tym, iż w każdej sekundzie mogę postawić sobie hamletowskie pytanie być, albo nie być? – i swobodnie na nie odpowiedzieć"

We wtorek byłam z siostra u koleżanki na nocy filmowej pod kryptonimem "karaoke u Władcy". Świetna sprawa, grałyśmy w wersję singstara scrackowaną na PC. Śpiewam Abbę lepiej niż Iwo! Za to Moonlight Shadow, One, Enjoy The Silence, Sweet Dreams... beznadziejnie nam szły ;) po jakimś czasie obcziłam jak należy śpiewac, żeby sie mieścić w skali (bo  za to dostawało sie punkty) Śpiewałyśmy caałą noc! Słyszała nas caała Kolonia Staszica :D (mam nadzieję ze jednak nie, grube przedwojenne mury coś tłumią jednak)

W sklepie koło metra sprzadaja miodowego Ciechana, najlepszy towar eksportowy Ciechanowa. Następne dni upłyneły spokojnie, acz bez rewelacji. W piątek nie miałam zajeć szczęśliwym zbiegiem okoliczności, pojechałam z rodzicami na działkę kupować kanapy do domu na działce. Na rynek w Łowiczu :D taki bazar jak koło nas, tyle że w sezonie sprzedają kaczeta, kurczęta i jałówki (je akurat tylko ogłaszają)

Wybrałam piekne kanapy z umiarkowanym stopniem obciachu, o lekko prowincjonalnym charakterze (do domu nigdy bym takiej nie wybrała, ale na wieś - akurat! ) marzą mi sie jeszcze szydełkowe serwetki układane na oparciu :D

Ładnie jest na wsi, zielono, juz kwitną małe wiosenne kwiatuszki - hiacynty, narcyzy, szafirki. W tym roku bedą mieczyki - kwiaty, które kojarza mi sie z wiejskim ogródkiem przed domem. Jeszcze azalie, lilie, georginie, cynie, aksamitki, sasanki, groszek pachnący, bez... za dużo kwiatków i nie ma gdzie grać w badmintona :P

A dzisiaj pada, robię spis rzeczy na wyjazd do Szwecji. Gdyby to była czysta rekreacja, to nie było by problemu, ale mamy chodzić na imprezy, więc biorę buty na obcasie, masę ciuchów etc... Tydzień będziemy tam siedzieć, dobrze że wracam w piątek, będą dwa dni na odpoczynek :D

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...