Follow my blog with Bloglovin
Nie płacz chłopie
Zwykła sprawa
że ci świnia nie dała
Mało który chłop zalicza
po to są burdele
Upadek kultury - z muzeum na koncert Braci Figo Fagot ;) Szkoda że nikogo znajomego nie było w piątek, ale i tak mi się podobało. Wesoła rozrywka, według niektórych to wysublimowane szyderstwo z estetyki disco polo. Jak jest naprawdę - nie wiem. Wśród publiczności można było zauważyć i dresów karków jak i hipsterów.
W Faktach pokazują Ukrainkę z Majdanu. Lepszą karierę niż Nissiax83, Azjatycki Cukier czy Michelle Phan chyba zrobi ;)) Oczywiście chętniej ludzie słuchają ślicznej dziewczyny niż jakiejś ciotki Walentyny. A co będzie z Ukrainą? Czy teraz neofaszyści nie rozgrabią wszystkiego? Byłam we Lwowie w barze stylizowanym na bunkier UPA, gdzie my pozowałyśmy do zdjęć z kałaszami. Teraz nie jestem specjalnie dumna z tego.
Byłam dziś w Rossmannie, kupiłam: szczotkę i 2 pasty do zębów (może w pracy będę myła zęby?) szampon Alterry, pilnik szklany, jakiś lakier Eveline, żel do brwi też z Eveline, BB Maybelline, kotu saszetki no i podpaski. Możecie obstawiać ile poszło. Na Stokłosach jest grande Rossmann najrosmańszy. Wolę Roska, bo mają dużo własnych marek, jest nie za drogo i często promocje. W Superpharmie mają lakiery Essie, ale przekonałam się że na moich paznokciach nawet lakier Essie na bazie Essie i z top coatem Essie nie utrzymuje się długo, więc po co przepłacać. Ale promocje na perfumy bywają fajne tam.
W pracy czasem się wkurzam, czasem jest spoko. Trochę kicha że denerwuje mnie nauczycielka, z którą prowadzimy jedną grupę :P czyli spędzamy same ze sobą 7 godzin. Zdecydowanie lepiej mi się pracuje, gdy jej nie ma. Co znowu mnie wkurzyło: ja cały weekend myślałam jak zrobić stronę tutułową do albumów z pracami dzieci. Ściągałam czcionki, wycinałam, kleiłam etc. Pokazałam jej na przykład - a wyszło naprawdę nieźle, innym się podobało- i usłyszałam że za dużo roboty ( Matko i kotko! Wyciąć kształty dziurkaczem??) i weźmiemy litery piankowe. Jakby ktoś miał wątplowości - wyglądają one tak. Kiczowo. Krew mnie zalała na myśl że takie coś mam zrobić, i wymyślałam że choć pod imicjał przykleję kółko w kontrastowym kolorze. Trochę pomogło.
Co do kota: jak temat schodzi na jej kota, to mam ochotę się rzucić przez zamknięte okno. Pewnie kochają tego kota, tylko szkoda że nie dbają. Kot je (z tego co słyszałam) Łiskasy lub Puriny, a jak się kocie jedzenie skończyło, to 3 dni zanim kupili nowe (nie wiem po co się tym chwalić). W formie ciekawostki się dowiedziałam, poszli z kocią sraczkorzygaczką do weta, ale po jeden zastrzyk wyłącznie! A mąż dał się naciągnąć na kroplówki, zastrzyki i badanie krwi - "Bo nie była szczepiona to może lepiej zbadać..." no i 200 złotych, chlip chlip. A dziecko ma zestawów Lego za 5 tys. Też nie wiem czym się chwalić. Przecież w pracy zawsze ktoś (hahaha) to wyciągnie. Cały dzień upływa przecież na szukaniu jedzenia w kuchni lub wyciąganiu kwitów na innych.
A mój kot przybiera kształt idealny, więc kupiliśmy karmę light Sanabelle. Kilo za 22 zł, to jak szynka normalnie!
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą makijaż. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą makijaż. Pokaż wszystkie posty
wtorek, 25 lutego 2014
niedziela, 29 września 2013
Jak się zakonserwować?
W pracy wielkie zdziwienie wywołała informacja ile mam lat. Absolutnie wszyscy dawali mi 22- 23 lata...a tu prawie 27 się kłania. Z jednej strony miło usłyszeć coś takiego, a z drugiej budzi to lekki niepokój... Czy wyglądam na młodą, czy niedojrzałą? Może moje infantylne, niepewne zachowanie wpływa na taką ocenę? Ta perspektywa nie cieszy mnie jakoś specjalnie, ale zastanówmy się co w wyglądzie postarza, a co odmładza.
Postarzają:
Postarzają:
- Tusza. Osoby przy kości wyglądają na starsze i nie ma co się zastanawiać. Również osoby, które za mocno przypakowały.
- Krótkie włosy - wiele kobiet w średnim wieku nosi takie fryzury, gdy przecież włosy to połowa urody i czas zapomnieć o przesądach i powiedzeniach, że pasują tylko młodej. Jeśli są ładne i zadbane, to czemu się ich pozbywać? Ale pozbądźmy się fryzury z liceum, czas wybrać jej nowszą wersję.
- Zbyt opalona (spalona) skóra. Dodatkowo niszczy cerę.
- Błyszcząca cera. W takim wypadku widać wszelkie niedoskonałości, jak zmarszczki, rozszerzone pory lepiej, a to... zgadnijcie - postarza.
- Brwi wydepilowane na niteczkę, zwłaszcza czarne...brrr. Gęste, naturalne brwi odmładzają.
- Linie na ustach - zmarszczki, powodowane przez palenie lub picie z butelki / przez słomkę.
- Ciemne ciuchy? często wybierane przez osoby otyłe, co dodatkowo dodaje im lat.
- Ciemne włosy wyglądają poważniej, ale blond z odrostami również nie odmładza. Nieprawidłowa pielęgnacja włosów, suche, sterczące pasma (hej, ja właśnie jestem takim czupiradłem). Farbowane pasemka. Oczywiście, siwuchy też.
- Noszenie starych staników - to samo jak w przypadku tuszy. Obwisłe piersi wyglądają na własność matki Polki.
- Źle dobrany makijaż, za ciemny podkład, dziwny kolor na ustach - popatrz na babcie w autobusie, jaki kolor noszą? Perłowy różowy! Za mocny makijaż.
- Niektóre kolory, jak szary - ulubiony emerytek (gołębi taki).
- Workowate ubrania i brzydkie ubrania in general, wszystko co założyłaby twoja ciotka po pięćdziesiątce należy wyrzucić lub jej oddać.
O moich sposobach zachowania młodości - w następnej notce być może.
niedziela, 7 kwietnia 2013
Kosmetyki z Biedronki
Exegi monumentum aere perenniusNon omnis moriar
Powiedział mól, zostawiając swoje życie (wewnętrzne) na ścianie. Moli jakby mniej, plam na ścianie niestety jakby coraz więcej...
Powiedział mól, zostawiając swoje życie (wewnętrzne) na ścianie. Moli jakby mniej, plam na ścianie niestety jakby coraz więcej...
Zainspirowana filmikami z internetu dziś wstawiam własną recenzję kosmetyków. Z Biedronki, bo gdzie indziej biedota ma je kupować? W Sephorze? W Douglasie?? Żarty jakieś! Można jeszcze w Rossmannie, ale tam za dużo wszystkiego, ja chcę kupić mydło a wychodzę z patelnią ( przenośnia). Więc oto kosmetyki z Biedronki, nie wszystkie produkcji tego zacnego owada, ale kupione tam właśnie. Mówiąc o lakierze Bell nr 3 (pod numerkiem) to w recenzjach na wizażu można wyczytać że prawie każda kupiła go w Biedronce - więc jest to często odwiedzany przez Polki sklep. Społeczeństwo bogate nie jest, no i po co przepłacać, ja w Almie czy Piotrze i Pawle chyba nawet nigdy nie byłam, nie wiem gdzie są, nie obchodzi mnie to. Lakier kosztuje 6 zł w zaokrągleniu nie bawiąc się w 99 groszy, duży wybór kolorów, łatwo się nakłada, kolor nasycony, ale dwie warstwy raczej niezbędne. Trwałość - na moich paznokciach lepsza niż O.P.I, więc po co przepłacać? Krem do rąk nr4 marki biedronkowej Be Beauty kosztował 3 zł, śmieszne pieniądze, ale nie używałam go jeszcze więc się nie wypowiem. Nr 5 do płyn micelarny do demakijażu twarzy i oczy, ceny nie pamiętam. Trochę szczypie w oczy, więc nie jest doskonały, ale nie podrażnia na dłużej, skóra wygląda ok...czego więcej sie spodziewać po kosmetyku z firmy no-name której nie ma na KWC. Korek podoba mi się, z gatunku "naciśnij z jednej strony a z drugiej podniesie się klapka z dziubkiem". Na pierwszym miejscu najnowszy nabytek krem BB Garniera za 14zł (cena rynkowa ponad 20zł) Dosyć gęsty, kolor intensywny jak na krem a nie podkład, zapach ładny. Fajnie że jest otwarcie z klapką, a nie nakrętka jak w Maybelline - prosta rzecz, a cieszy. No i duża pojemność. I na miejscu drugim, również z Biedronki, dezodorant w aerozolu, bo w łazience każdy czasem zostawi coś co pięknie nie pachnie. Mało poręczny, do torebki się nie zmieści raczej, chyba że wypasionej wielkiej torby shopping bag razem z psem i workiem ziemniaków.
Dziękuję za uwagę, zostawcie uwagi w komentarzach.
Subskrybuj:
Posty (Atom)