Do poprawy wszystko! Obiad zrobiony źle, i test napisany niedobrze przez uczniów... (pewnie nauczycielki wina) i zasłony za krótkie. I włosy mają się poprawić a nie chcą - uznałam ze skoro najładniejsze były w liceum, to wrócę do pielęgnacji z liceum. Czyli mycie, odżywka i zero suszenia :P ale grzywka rano jest w stanie wymagającym zaplecenia warkocza.
Co do liceum, błędów młodości etc to przy okazji wzmianki w Faktach o pirotechnikach domowej roboty i karach grożących za takie wybuchanie, upewniłam się że raz wrzucone do internetu rzeczy nie giną. Tylko oby były to jedyne pamiątki po durnych młodych latach niektórych osób.
Niebieski komputerek jest zawsze przy mnie, bardzo mi pomaga, szkoda że kupiłam go tak późno!
Błędy młodości to niedokręcony słoik z moczem do analizy :P
Uzależniłam się od kwiatków na balkonie, to prawie prawie małe żywe stworzonka jak kotki, na dodatek im więcej tym lepiej. I mogę mieć ich wiele! Ładnie wyglądają, może będą ładnie pachnieć - maciejka wschodzi, lawenda rośnie.
Wspaniałe babskie hobby takie jak ciuszki czy włosomania, gotowanie. Według ostatniej mody, zapoczątkowanej przeze mnie a chwyconej przez Iwo, pokażę to przez kolaże.

