Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Warszawa. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Warszawa. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 15 października 2012

Proszę stąd wyjść. Z kosmosu!

Pewnie wszyscy to widzieli, ale tak dla ozdoby wklejam niekończący się potok kotów do liczenia przed snem. Skok z kosmosu mnie nie pasjonuje jakoś strasznie, oczywiście oglądałam, ale tylko żeby sprawdzić czy Felix aby się nie zabije:P  
Co do poszukiwań pracy - zostałam zaproszona na rozmowę kwalifikacyjną z firmy Software coś, która jest wzmiankowana na portalu pracadokitu.pl Nawet miałam tam pójść, ale przeczytałam że zadanie kwalifikacyjne mam wykonywać stacjonarnie u nich :O a po tych opiniach jest pewne że miałabym wykonać pracę, którą oni wykorzystaliby za darmo i odesłali mnie z kwitkiem.
Drugi telefon w sprawie pracy zakładał udzielanie prywatnych lekcji zleconych przez firmę = to samo co robię teraz, ale część pieniędzy brałby sobie szef. Ja mam pracować na kogoś za marne pieniądze na kiepskich warunkach? Nie, dzięki. 
jeżeli ktoś uważa że łatwo jest znaleźć pracę - to niech poszuka. Znaleźć cokolwiek pewnie jest prosto, ale "cokolwieku" ja nie chcę ;) W niektórych miejscach oni rezygnują, w niektórych ja - trudno żeby i wilk był syty i owca cała.
Teraz zabawię się w krytyka kulinarnego - byłam na obiedzie w Trattoria Rucola na Kruczej. Pierwszy minus - nie mają koncesji i alkoholku :( drugi minus - obsługa, której było bardzo wesoło przy barze, darła japy i wyglądała jakby się im nudziło, kelner z kajdanem na szyi pytający się czy życzymy sobie świeżo mielonego pieprzu (pamiętacie tę scenę z Sex and the City? Bo ja tak) Z plusów - duże porcje, smaczna przystawka, pięknie podana. Danie główne - risotto jak to risotto wyglądało jak kaszka, ale było niezłe. Kawka też całkiem pyszna - widać ze mają ekspres :P Cena za trzy osoby (bez wina!) to mój tygodniowy zarobek :P Ja mało zarabiam, ale jednak - zostaję przy Sphinxie, gdzie jest alkoholek i nikt nie pyta się co sekundę czy smakuje.

poniedziałek, 21 czerwca 2010

Advanced Language Practice

Bardzo podobają mi się fotoblogi o warszawie, ile ciekawostek można poznać. Mam parę w obserwowanych, szczególnie jeden o Nowej Pradze jest fajny - bo Cyryl tam mieszka i często bywam - co nie zmieniło faktu że nie wiedziałam jak wygląda orzełek z bramie Dyrekcji PKP. Nawet jużchciałam sama coś opisać o interesujących mnie obiektach, ale Atlas Architektury Warszawy chyba kończy się gdzieś na O, więc ani Wileńskiej, ani Środkowej, Solidarności czy Targowej ni ma.
Jeszcze trochę i będą wakacje, w środę ostatni egzamin, trochę latania po wpisy- albo to oleję i do września.
Wracałam z korków i tak mi się niedobrze zrobiło, nawet jeść mi się odechciało :/ Korki już się kończą, shit fuck bo z nimi kasa. Mam odłożone na Masters Of Rock w Czechach, ale tyle rzeczy bym sobie kupiła...pewnie zamiast fajnych spodni, kiecki etc kupię torebkę na biodra żeby mnie w tych Czechach nie okradli. Chcę po prostu już wsiąść w samochód, pociąg i ujechać gdzieś daleko od problemów, męczącej rodziny, nauki !! Jestem młoda, ładna, ambitna i zdolna (tak mówi Cyryl, pewnie trochę koloryzuje), więc nie będę wyrzutkiem społeczeństwa. Bez sensu, tak sobie żyć z dnia na dzień i czekać i liczyć że ktoś w autobusie czy na ulicy ni z tego czy z owego zaproponuje Ci super robotę :P Może kiedyś wyrosnę. Buu, w przyszłym roku jak nie bede miała więcej korków to pójdę z torbami, rodzice nie będą mnie finansować, bo zgodzili się płacić za lektoraty jednak.
Więc przez całe wakacje będę oglądać Kochane Kłopoty, szlajać się z Cyrylem tu i tam. Mimo szczerych nadziei Iwony, nic a nic się miedzy nami nie psuje :P
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...